 |
Reklama |
|
|
|
 |
Szukaj w portalu |
|
|
|
 |
Szukaj bankomatu |
|
|
|
 |
Ankieta |
|
|
|
 |
Napisz do nas |
|
|
|
 |
Współpracujemy z |
|
|
|
|
 |
|
 |
 |

|
 |
 |

Pojawią się ryzyka
Autor: KAMIL LEWANDOWSKI Bank ,
2009-05-01 czytano 3 429 razy
Banki powinny stopniowo dostosowywać swoje produkty i infrastrukturę do założeń SEPA. Sektor bankowy nie działa bowiem w gospodarczej próżni. Polska, czy to będzie w 2012 r., czy później, wejdzie do Eurolandu.
Przypomnijmy, bo ta kwestia była już wielokrotnie poruszana na łamach "BANKU": SEPA jest ambitnym i unikalnym projektem stworzenia efektywnego europejskiego systemu płatniczego. Z racji skali i skomplikowania przedsięwzięcia jego implementacja może napotkać problemy. Tych ryzyk powinny być świadome banki działające w Polsce.
RYZYKO NIEOSIĄGNIĘCIA MASY KRYTYCZNEJ
Pojęcie masy krytycznej nie zostało zdefiniowane w żadnym oficjalnym dokumencie unijnym. Można je określić jako moment w którym (1) dokonywanie transakcji rozliczeniowych przy wykorzystaniu instrumentów SEPA będzie przeważało oraz (2) instrumenty te będą przyciągać coraz to nowych użytkowników, marginalizując jednocześnie inne formy analogicznych rozliczeń. Na podkreślenie zasługuje fakt, iż instrumenty SEPA mają zyskać dominującą pozycję za pomocą sił rynkowych, a nie prawnych nakazów. Z osiągnięciem masy krytycznej wiąże się pojęcie okresu migracji. Oznacza ono czas, w którym krajowe modele płatności będą współistnieć z instrumentami płatniczymi SEPA.
W związku z powyższym będą istnieć równocześnie dwie infrastruktury rozliczeniowe. Osiągnięcie masy krytycznej ma pomóc w naturalnym (wymuszonym działaniem sił rynkowych) zaniku dotychczasowym infrastruktur i instrumentów płatniczych. Czym grozi szybkie nieosiągnięcie masy krytycznej? Przede wszystkim taka sytuacja będzie generowała koszty istnienia dwóch infrastruktur rozrachunkowo-rozliczeniowych do dokonywania tych samych operacji. Będą one tym większe, im dłużej ten stan będzie trwał. By zminimalizować ryzyko zaistnienia takiej sytuacji niezbędne jest dostarczenie zachęt, które przekonają użytkowników do stosowania nowych instrumentów SEPA.
Przy czym owa zachęta nie może ograniczać się tylko do klientów detalicznych, ale również powinna być skierowana do administracji publicznej (ze względu na ilość generowanych rozliczeń) oraz do przedsiębiorstw bez względu na ich wielkość. By unaocznić pilną potrzebę działań, warto wspomnieć, że zdaniem niektórych ekspertów, np. firmy doradczej Capgemini, szybkie osiągnięcie masy krytycznej nie jest wcale przesądzone.
RYZYKO TECHNICZNE Zgodnie z ideą projektu SEPA za stronę techniczną przedsięwzięcia ma odpowiadać sektor bankowy. Za najtrudniejsze w tym zakresie wyzwanie należy uznać takie przebudowanie istniejącej infrastruktury rozliczeniowo-rozrachunkowej, by transakcje płatnicze były realizowane w formule D+l od 1 stycznia 2012 r. Także przystosowanie infrastruktury do PEACH CSM Framework może być wymagającym i skomplikowanym procesem. Z kolei nie powinno być problemu ze standardem EMV w kartach płatniczych. EMV jest rozwiązaniem już bardzo dobrze znanym i zgodnie z przewidywaniami do 2010 r. zdecydowana większość kart płatniczych będzie wydawana zgodnie z tą specyfikacją.
Ryzyko techniczne wiąże się również z jakością tworzenia nowych aplikacji. Jest ona tym większa, im większymi środkami dysponuje dany bank. Dość powiedzieć, że w uprzywilejowanej sytuacji będą duże, paneuropejskie banki, jako że w ich przypadku koszty dostosowawcze będą relatywnie mniejsze.
Środkiem zaradczym na ryzyko techniczne wydaje się możliwie wczesna implementacja poszczególnych rozwiązań. Da to czas niezbędny na testy i udoskonalanie aplikacji.
RYZYKO PRAWNE
Przy projekcie SEPA podstawowe ryzyko prawne skupia się na sposobie, terminowości i jakości implementacji dyrektywy o usługach płatniczych 2007/64/WE (Payment Services Directive, czyli dyrektywa PSD) przez poszczególne kraje członkowskie UE. I tak, implementacja dyrektywy PSD jest kluczowa w odczuciu autora przede wszystkim w obszarze regulacji instytucji płatniczej. W swoim założeniu miała to być jednostka, która zapewni ramy prawne dla wykonywania usług płatniczych dla małych podmiotów chcących ich dostarczać oraz dla podmiotów, dla których świadczenie usług płatniczych jest działalnością drugorzędną, niezwiązaną z działalnością podstawową.
Nie wchodząc w szczegóły, ustawodawca krajowy musi tak skonstruować implementację, by przepisy regulujące działanie instytucji płatniczej (przede wszystkim w zakresie nadzoru) nie ograniczały jej pozycji konkurencyjnej względem instytucji płatniczych z innych krajów UE. W sytuacji zwiększonej, paneuropejskiej konkurencji sprawi to bowiem, że podmioty działające w ramach polskiej jurysdykcji będą w gorszej sytuacji, aniżeli te wywodzące się z krajów ościennych.
Trudno wskazać na skuteczne remedium w zakresie ryzyka prawnego. W tym punkcie jest ono wprost zależne od jakości i terminowości pracy ustawodawcy.
Ryzyko czasu wdrożenia jest zbliżone do ryzyka nieosiągnięcia masy krytycznej i dotyczy koordynacji w czasie poszczególnych faz implementacji SEPA Wszystkie daty przed 1 stycznia 2011 r. (planowana data osiągnięcia masy krytycznej) wyznaczają poszczególne fazy wprowadzania instrumentów SEPA (SCF, SCT i SDD - inicjacja SCF oraz SCT już się dokonała) oraz wskazują na finalny termin implementacji dyrektywy PSD. Stopniowe wprowadzanie tych instrumentów i terminowa implementacja dyrektywy PSD mają bowiem za zadanie przygotować grunt pod osiągnięcie omawianej wcześniej masy krytycznej.
Może się bowiem zdarzyć, że któryś z banków odmówi dostosowania się do nowych standardów infrastruktury SEPA np. z powodu występujących kosztów. By temu zapobiec (względnie by były to tylko indywidualne przypadki), niezbędne jest osiągnięcie masy krytycznej tak, by ów bank był zobligowany, poprzez wymagania konkurencyjnego rynku, do przyjęcia wypracowanych standardów. Terminarz inicjacji poszczególnych faz SEPA został tak opracowany by naturalnie wspierać opisany proces. Warto też powiedzieć, że istnienie rozwiązań dyrektywy PSD (obligatoryjna implementacja) bez rozwiązań wypracowanych przez Europejską Radę ds. Płatności (European Payments Council, dalej EPC) (soft law) będzie skutkowało tym, że rynek płatności będzie nieczytelny i nieefektywny.
Dyrektywa PSD wyznacza ramy dla nowego porządku prawnego we wszystkich krajach UE. Natomiast standardy infrastruktury wypracowane przez EPC mają obowiązywać wyłącznie w krajach Eurolandu (dostawcy usług płatniczych w pozostałych krajach UE mogą je przyjąć dobrowolnie). Tym samym rodzi się pytanie jaki model koegzystencji należy wybrać? W literaturze wskazuje się na następujące możliwe scenariusze: . dalsze rozwijanie krajowych produktów i czekanie na przyjęcie do Eurolandu . płynne dostosowywanie własnych systemów . szybkie przyjęcie dorobku SEPA i rozszerzenie jego na transakcje we własnej walucie oraz . obserwowanie rozwoju SEPA i stałe ulepszanie tych produktów krajowych, które są lepsze od założeń SEPA i jednocześnie zgodne z jej wymogami.
Banki powinny stopniowo dostosowywać swoje produkty i infrastrukturę do założeń SEPA. Sektor bankowy nie działa bowiem w gospodarczej próżni. Polska, czy to będzie w 2012 r. czy później finalnie wejdzie do Eurolandu. Tym samym lepiej zawczasu dostosować produkty i infrastrukturę tak, by w momencie przyjęcia Euro być gotowym na zwiększoną konkurencję. W polskich warunkach szczególnie ważne będzie odniesienie się do płatności na rzecz ZUS i urzędów skarbowych. Dla swojej skuteczności wymagają one bowiem rozszerzonego zestawu informacji (związanego ze specjalnie zaprojektowanym systemem informatycznym wspomnianych urzędów), którego obsługa nie została przewidziana w specyfikacji SEPA.
Nie należy rezygnować z wskazanych płatności na rzecz nowych rozwiązań. Za tym stanowiskiem przemawia fakt, iż wspomniane płatności spełniają w chwili obecnej swoją rolę i byłoby nieroztropnie zamienianie ich na uboższy w tym zakresie standard SEPA. Na marginesie warto wspomnieć, że same standardy SEPA będą ewoluowały i może się zdarzyć, że dojdą one do takiego stopnia funkcjonalności, jaki prezentują płatności na rzecz ZUS i urzędów skarbowych.
Czy, a jeśli tak, to jak, znaczącą wartość dodaną niesie SEPA dla rynku transakcji płatniczych? Aby odpowiedzieć na tak postawione pytanie warto odwołać się do postulatów interdyscyplinarnej analizy ekonomicznej prawa (law & economics, l&e). Zgodnie z założeniami l&e regulacja prawna powinna być efektywna z ekonomicznego punktu widzenia oraz powinna prowadzić do redukcji kosztów transakcyjnych. Niewątpliwie dla klienta SERA oznacza redukcję kosztów przelewów transeuropejskich. Powinna ulec jej także opłata intercharge.
SEPA może dać także nowy impuls dla wzrostu konkurencyjności oferowanych usług. Będzie to możliwe, gdyż konkurencja między dostawcami usług płatniczych skupi się na oferowanych usługach, a nie na dostępie do infrastruktury przesyłowej, jak to miało miejsce wcześniej. Dodatkowo, w związku z występowaniem efektu skali, oferowane produkty powinny być tańsze dla klientów. Finalnie, SEPA promuje także obrót bezgotówkowy, co pozwoli na oszczędności w obszarze obsługi gotówkowej (będzie to szczególnie widoczne w krajach tzw. nowej UE). Można zaryzykować stwierdzenie, że SEPA ma szansę wnieść wartość dodaną poprzez znaczące ułatwienie transakcji i większą transparentność rynku. Co więcej, pozwoli na stworzenie jednolitej bazy do dalszego rozwoju rynku płatności, już w paneuropejskim wymiarze. Tym samym jej pełna i szybka implementacja jest w interesie i klienta i (częściowo) sektora bankowego.
GRZEGORZ DŁUGOSZ
członek zarządu firmy First Data Polska
Obserwujemy znacznie większe zainteresowanie wdrażaniem produktów zgodnych z SEPA, niż to miało miejsce w zeszłym roku. Obecnie zdecydowana większość nowo wdrażanych programów karłowych obsługiwanych przez naszą firmę oparta została na technologiach kart procesorowych EMV.
Jeśli chodzi o dużych wydawców, np. banki consumer finance, są one obecnie w fazie projektowej. W mojej ocenie oznacza to, iż w ciągu najbliższych 2-3 kwartałów również one rozpoczną wymianę kart na masową skalę.
Terminale POS coraz szybciej dostosowywane są do odczytu kart EMV. Obecnie liczba naszych terminali dostosowanych do obsługi kart z mikroprocesorem stanowi 96 proc. wszystkich urządzeń. Dodatkowo rozpoczęta została migracja kas fiskalnych do technologii EMV w sklepach przyjmujących płatności za pomocą systemów kasowych. Rok 2009 będzie zatem w Polsce przełomowy w kwestii masowego wdrażania programów kartowych zgodnych z SEPA.

Dowiedz się więcej na temat:
Odpowiedzialność i możliwości obrony w przypadku
dokonania transakcji oszukańczej na odległość
(przez Internet, telefon, pocztę)
Czytaj w poradach prawnych kliknij tutaj.
|
 |
 |

|
 |
|
 |
|
 |
Newsletter |
|
|
|
 |
Statystyki - dziś |
|
|
|
 |
Szczególnie polecamy |
|
|
|
 |
Nasi partnerzy |
|
|
|
|
 |
|