PHP, CMS, HTML by Jacek Cywinski anteneum
KartyOnLine.pl Artykuły
Reklama

Szukaj w portalu

Aby wyszukać informacje wpisz poszukiwane słowa i naciśnij OK

Szukaj bankomatu

Aby wyszukać bankomat wpisz miasto i naciśnij OK

Ankieta

Kto Twoim zdaniem najbardziej skorzysta na SEPA?

Udzielono 162 odpowiedzi w ankiecie.
a) banki
            20.12 %
b) konsumenci
            28.30 %
c) nie wiem
            30.18 %
d) regulatorzy europejscy
            14.46 %
e) merchanci (akceptanci)
            6.91 %

Napisz do nas

Karol Żwiruk

karol.zwiruk@kartyonline.pl

gg

 gg: 1384

 
Współpracujemy z


Karciane sztuczki - krótki kurs
Autor: MACIEJ SAMCIK Gazeta Wyborcza,    2009-08-31
czytano 2 007 razy


Karta kredytowa to fantastyczny wynalazek. Nie ma lepszego sposobu, żeby płacić za zakupy cudzymi pieniędzmi. I to bez żadnych odsetek! Niestety, ten niewinny kawałek plastiku może być też zabójczą miną w twoim portfelu




Kartę kredytową ma już co czwarty z nas. Jednym bank wcisnął ją przy okazji zaciągania kredytu, inni skusili się na wysoki limit wydatków proponowany przez panią w okienku. Tak czy owak, kredytówki podbijają nasze portfele. Długi Polaków na kartach kredytowych przekroczyły już 10 mld zł! Niestety, coraz więcej z nas ma z plastikowymi pieniędzmi problemy. Co trzecia karta jest wykorzystana do ostatniego grosza, a tylko w ostatnim kwartale zapomnieliśmy oddać bankom ponad 100 mln zł karcianego kredytu. Dziś poradnik o tym, jak bezpiecznie korzystać z kart i czego się wystrzegać, aby nie wpaść w pułapkę. Radzimy też tym, którzy już w karciane tarapaty wpadli.

PIĘĆ RZECZY,KTÓRE POWINIENEŚ JAK NAJCZĘŚCIEJ ROBIĆ Z KARTĄ KREDYTOWĄ


1. Płać kartą zamiast gotówką

Jeśli masz zrobić w sklepie zakupy i taki oto wybór: zapłacić kartą debetową, kredytową czy gotówką, zawsze warto wybrać kartę kredytową. Choćby dlatego, że jest to jedyny sposób, by zapłacić za te zakupy pieniędzmi banku, a nie swoimi. Jeśli zapłacisz gotówką, pozbywasz się jej natychmiast. Jeśli kartą debetową - bank ściągnie od razu pieniądze z konta. Jeśli natomiast zapłacisz kartą kredytową, sklep zabierze z niej tylko pieniądze, które wcześniej dostałeś od banku w formie przyznanego limitu. Pieniądze oczywiście będziesz musiał oddać, ale jeśli zrobisz to w ciągu ok. miesiąca od dokonania zakupu, nie zapłacisz żadnych odsetek. Masz absolutnie darmowy kredyt, a w tym czasie twoje własne pieniądze mogą zarabiać np. na koncie oszczędnościowym albo na krótkoterminowej lokacie. Przez ten miesiąc, kiedy będziesz finansował zakupy pieniędzmi banku, na odsetkach od lokaty możesz zarobić kilka lub kilkanaście złotych. Pomyśl, ile możesz zarobić dzięki karcie kredytowej przez okrągły rok!

2. Weź kartę za granicę

Karta kredytowa może być gwarancją twojej finansowej wiarygodności. Zwłaszcza na Zachodzie, gdzie plastikowy pieniądz jest znacznie popularniejszy niż u nas. W wielu miejscach np. nie wynajmiesz samochodu, płacąc gotówką. Sprzedawca zażąda karty. Choćby dlatego, żeby się przekonać, czy jakiś bank ci zaufał. Jeśli masz w kieszeni kartę, to znaczy, że jesteś wiarygodnym partnerem. Poza tym łatwiej podróżować z kartą niż z gotówką. Owszem, bank przeliczy twoje zagraniczne wydatki po swoim wewnętrznym kursie (zwykle jest on o kilka, kilkanaście groszy wyższy niż kurs NBP). Być może taniej kupiłbyś walutę w kantorze, ale różnica między kursem kantorowym a bankowym zwykle jest niewielka, a wygoda posługiwania się kartą jest większa niż chodzenie wszędzie z portfelem pełnym banknotów.

3. Zbieraj punkty lub pieniądze, jeśli karta na to pozwala

Coraz więcej banków wydaje karty, które są powiązane z jakimś programem lojalnościowym. Mając taką kartę w portfelu, za każdy zakup dostajesz punkty, które później możesz zamienić na nagrody. Czasami zamiast punktów jest szybka nagroda w postaci kilkuprocentowego rabatu od kwoty zakupów. Zdarzają się też programy lojalnościowe, które opierają się na jeszcze innym mechanizmie - na koniec miesiąca bank sumuje twoje zakupy i zwraca ci np. 1 proc. od sumy wszystkich płatności. Zwróć uwagę na to, jakie bonusy daje twoja karta, i aktywnie z nich korzystaj - to się naprawdę opłaca! Nie ma w nich żadnego haczyka. Bank nie daje ci prezentów z dobrego serca - im więcej będziesz płacił kartą, tym więcej bank zarobi na prowizjach płaconych mu przez sklepy. Dając ci punkty lub pieniądze, bank po prostu dzieli się z tobą tym zyskiem. Skoro daje, to grzechem byłoby nie wziąć.

4. Dostosuj limit wydatków do potrzeb

Przyjemnie jest mieć świadomość, że można zapłacić kartą dowolny rachunek. Banki też lubią zwiększać limity dobrym klientom, bo mają nadzieję, że klient prędzej czy później limit wykorzysta. A wtedy bank zarobi na odsetkach. Pamiętaj jednak, że twój karciany limit, nawet jeśli nie jest wykorzystany, ogranicza twoją zdolność kredytową. Jeśli zgłosisz się do dowolnego banku po kredyt gotówkowy, samochodowy lub hipoteczny, doradca w okienku zerknie do Biura Informacji Kredytowej i od razu się dowie, że masz np. trzy karty kredytowe z łącznym limitem 30 tys. zł. Ten limit może spowodować, że bank da ci mniejszy kredyt albo będzie chciał pożyczyć pieniądze drożej. Choćby dlatego, że musi wziąć pod uwagę możliwość, iż pewnego dnia pieniądze z karty wykorzystasz co do grosza, powiększając swoje bieżące zadłużenie. Nie bierz więc limitów kredytowych ponad miarę. Nawet jeśli bank sam proponuje ci ich podwyższenie i nie chce za to ani grosza.

5. Zrozum zasady działania karty


Karta kredytowa jest fantastycznym wynalazkiem, ale niełatwo zrozumieć zasady jej działania. Do kiedy trzeba zwrócić pieniądze? Czym się różni okres bezodsetkowy od cyklu rozliczeniowego? Dopóki tej wiedzy nie zgłębisz, karta będzie niebezpiecznym narzędziem w twoim portfelu. Łatwo będziesz wpadał w pułapki dodatkowych prowizji i opłat. O co więc chodzi? Każda karta ma tzw. cykl rozliczeniowy. Zwykle trwa on miesiąc. To nic innego jak okres, za który bank będzie podsumowywał twoje wydatki. Jeśli np. twój cykl rozliczeniowy zaczyna się i kończy czwartego dnia każdego miesiąca, to znaczy, że co miesiąc tego dnia bank będzie podliczał twoje saldo. Co dzieje się dalej? To zależy od tego, jak długi jest tzw. okres bezodsetkowy twojej karty. Jeśli np. wynosi 50 dni, to oznacza, że masz 50 dni od otwarcia cyklu rozliczeniowego, aby zwrócić pieniądze bez odsetek. Jeśli tego nie zrobisz, bank zacznie zaliczać procenty. Tak jak za normalny kredyt. Załóżmy, że masz kartę, której cykl rozliczeniowy zaczyna się i kończy czwartego dnia miesiąca, a okres bezodsetkowy wynosi 50 dni. Jeśli np. między 4 lipca a 4 sierpnia wydałeś kartą 1 tys., to masz czas do 24 sierpnia, aby oddać pieniądze. Wówczas kredyt będzie darmowy. A później bank zacznie naliczać odsetki. Pieniędzy możesz oczywiście nie oddawać, ale do 24 sierpnia powinieneś zwrócić bankowi tzw. kwotę minimalną, najczęściej wynoszącą 5 proc. wykorzystanego limitu. Ile ona wynosi - dowiesz się z wyciągu, który bank co miesiąc ci przyśle. Proste? Nie bardzo. Ale chyba da się przez to przebrnąć.


PIĘĆ RZECZY,KTÓRYCH NIE POWINIENEŚ NIGDY ROBIĆ Z KARTĄ KREDYTOWĄ

1. Wyrzuć z portfela karty, których nie używasz

Karta kredytowa daje ci możliwość płacenia za zakupy nie swoimi pieniędzmi, tylko bankowymi. Jednak to wcale nie oznacza, że im więcej kart masz w portfelu, tym lepiej. Jeśli jakiejś karty nie używasz, lepiej zwróć ją do banku, bo wcześniej czy później taki kawałek plastiku uderzy cię po kieszeni. Dlaczego? Z reguły bank, który wydał kartę, życzy sobie opłaty rocznej. Czasem wynosi ona 25 zł, a czasami - 70 zł. Generalnie im lepsza karta (srebrna, złota, platynowa), tym roczna opłata wyższa. Przy najlepszych kartach, z ogromnymi limitami wydatków, abonament potrafi sięgnąć kilkuset złotych. Drugi powód, aby nie mieć zbyt wielu zbędnych kart, to ten, że coraz więcej banków karze klientów za to, że ich karty leżą bezczynnie w portfelach. Zasada jest prosta: jeśli nie zapłacisz kartą za zakupy np. trzy razy w miesiącu albo nie wydasz taką kartą co najmniej 500 zł w ciągu kwartału, płacisz za jej posiadanie kilka złotych miesięcznie.

2. Nie zaciągaj za pomocą karty długich kredytów

Karta kredytowa to pieniądz, który powinieneś pożyczyć od banku na możliwie krótki okres. Jeśli ze zwrotem pieniędzy zmieścisz się w tzw. okresie bezodsetkowym (z reguły wynosi ok. 50 dni), to pożyczka jest darmowa. Jednak jeśli pieniędzy wydanych kartą nie będziesz w stanie szybko oddać, to wpadniesz w odsetki. Bywa, że bardzo wysokie. Kiedyś kredyt w karcie był najdroższy z możliwych. Teraz już nie jest to sztywna zasada, ale w większości banków oprocentowanie kredytu w karcie kredytowej jest wciąż znacznie wyższe od oprocentowania debetu. Dlatego jeśli chcesz kartą sfinansować jakiś większy zakup, to najpierw poszukaj tańszego kredytu. Albo zapłać kartą, ale w ciągu kilku tygodni postaraj się załatwić sobie np. debet, żeby spłacić kredyt na karcie możliwie szybko.

3. Nie wyciągaj kartą pieniędzy z bankomatu

Karta kredytowa służy przede wszystkim do płacenia nią za zakupy. Tylko wtedy masz pewność, że przez pewien czas twój kredyt jest darmowy. Nie płacisz odsetek za pożyczone od banku pieniądze, nie płacisz też ani grosza prowizji za zakupy (prowizję bankowi płaci tylko sklep). Wszystko masz za darmo. Ta zasada nie działa przy bankomacie. Jeśli wypłacisz kartą kredytową pieniądze ze "ściany", to po pierwsze, zapłacisz prowizję, która może sięgnąć nawet kilkunastu złotych (tym większą, im więcej pieniędzy wypłacasz). Po drugie, już od pierwszego dnia bank może zacząć naliczać odsetki od wypłaconej kwoty. W zdecydowanej większości banków dla wypłat z bankomatów nie obowiązuje okres odsetkowy. Jeśli więc potrzebujesz na gwałt żywej gotówki, wypłać ją z bankomatu zwykłą kartą debetową, którą bank wydał ci do konta.

4. Nie przekraczaj limitu wydatków

Do każdej karty jest przypisany określony limit, do którego możesz się zadłużyć. Ów limit "odrasta". Jeśli więc możesz wydać 5 tys. zł i całą tę kwotę już wykorzystałeś, to po spłacie np. 1 tys. zł znowu możesz płacić kartą. Bank sam będzie pilnował, żebyś nie przekraczał limitów. Informacje o twoich płatnościach kartą bardzo szybko są przekazywane do banku i bardzo rzadko się zdarza, aby bank pozwolił ci wydać więcej pieniędzy, niż wynosi ustalony w umowie limit. Może się to zdarzyć tylko wtedy, kiedy jakiś hotel, sklep, restauracja nie mają bezpośredniego połączenia z bankiem. Wtedy, zanim kwota twojej transakcji zostanie uwzględniona w saldzie karty, możesz zdążyć zrobić kolejne zakupy. Lepiej do takiej sytuacji nie dopuszczać, bo to kosztuje. Większość banków za przekroczenie limitu wydatków pobiera od klientów opłaty karne od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych. Najlepiej zbieraj potwierdzenia transakcji i miej orientację, ile mniej więcej jeszcze brakuje ci do wyczerpania limitu wydatków.

5. Nie zapomnij spłacić kwoty minimalnej

Kredyt zaciągnięty w karcie może być na całą wieczność. To znaczy, że bank nie określa, kiedy masz go spłacić. Twoim jedynym obowiązkiem jest spłacenie w każdym miesiącu wskazanym przez bank minimalnej kwoty. Zwykle jest to 5 proc. zadłużenia i odsetek, ale nie mniej niż np. 30 zł. Pilnuj, aby się nie spóźniać ze spłatą minimalnej części kredytu w karcie, bo za niedopatrzenie terminu banki pobierają zwykle wysokie kary - nawet do kilkudziesięciu złotych. Na każdym wyciągu z karty jest wyszczególnione, ile w twoim wypadku wynosi kwota minimalnej spłaty i do kiedy musi się ona znaleźć na rachunku karty. Pamiętaj, żeby pieniądze wpłacić dzień lub dwa wcześniej, bo dla banku, który wydał ci kartę, liczy się data wpływu pieniędzy, a nie to, kiedy je przelałeś. Zwykle przelew dochodzi tego samego dnia, ale jeśli zlecisz go np. po południu, to dojdzie nazajutrz.

PIĘĆ SPOSOBÓW NA TO, ŻEBY WYJŚĆ Z "KARCIANYCH" TARAPATÓW

Wpadłeś w sidła kredytu "karcianego", którego nie jesteś w stanie spłacić? Nie jesteś jedyny. Jedna trzecia posiadaczy kart kredytowych w Polsce ma kredyt wykorzystany do ostatniego grosza. Jednak jeśli już jesteś w takiej sytuacji, to warto coś z tym zrobić, bo kredyt na karcie nie jest tani. Oto nasze recepty.

1. Rozłóż kredyt na raty

Niektóre karty dają możliwość rozłożenia przynajmniej części długu na raty. Cała operacja to nic innego jak zamiana kredytu w karcie na kredyt ratalny. Zwykle taka operacja się opłaca, bo oprocentowanie kredytu ratalnego jest niższe od "karcianego". A jeśli jeszcze raty da się rozłożyć na długi okres, to miesięczne obciążenie twojego domowego budżetu może się znacznie obniżyć. Jedynym minusem zamiany kredytu w karcie na ratalny jest kilkuprocentowa prowizja, którą bank pobierze za taką konwersję. Jeśli nie przekracza ona 12 proc., cały interes mimo wszystko może się opłacić.

2. Poszukaj tańszej karty w promocji

Banki od czasu do czasu organizują promocje, w ramach których klienci przechodzący do nich od konkurencji mogą liczyć na przyznanie karty kredytowej na preferencyjnych warunkach. Te bonusy to wyższy limit wydatków niż u konkurencji ( jeśli dotychczasową kartę "wydoiłeś" do ostatniego grosza, to na nowej będziesz miał jeszcze do ściany kilkaset złotych), a przede wszystkim niższe oprocentowanie kredytu przez pewien czas. Jeśli widzisz szansę, aby zaoszczędzone w ten sposób pieniądze wykorzystać na ograniczenie "karcianego" długu, przeniesienie karty do innego banku może mieć sens. Zanim to zrobisz, sprawdź, jakie jest oprocentowanie nowej karty poza promocją, żeby nie wpaść z deszczu pod rynnę.

3. Zamień kredyt karciany na debet

Nie zawsze debet w koncie osobistym jest tańszy i nie każdy bank będzie chciał go udzielić. Jednak warto wziąć taką możliwość pod uwagę. Jeśli oprocentowanie debetu wynosi 1314 proc., a kredytu w karcie - 20 proc., to oszczędności mogą być zauważalne. Sprawdź w banku, w którym masz konto osobiste, na jakiej zasadzie przydziela limity debetowe na koncie, i policz, czy odsetki od debetu będą niższe od tych, które płacisz od długu na karcie. Jest duża szansa, że debet byłby bardziej opłacalny.

4. Wrzuć "karciany" dług do kredytu hipotecznego

To najlepsze rozwiązanie z możliwych (bo kredyty hipoteczne są oprocentowane dwatrzy razy niżej od "karcianych"), ale opłaca się tylko wtedy, kiedy dług na karcie jest wysoki.Albo gdybyś przy okazji wrzucił do kredytu hipotecznego także inne swoje długi, np. kredyt gotówkowy albo samochodowy. Bank nie zgodzi się na powiększenie kredytu hipotecznego o 5-10 tys. zł, to musi być większa operacja. Co jest do zyskania? Kredyty hipoteczne są długoterminowe, więc jeśli dobierzesz do takiego kredytu np. 30-40 tys. zł, wzrost raty będzie stosunkowo niewielki. A w zamian pozbędziesz się garbu bieżącego drogiego długu. Ciemna strona tego przedsięwzięcia to fakt, że rozkładając kredyt na kilkanaście lat, w sumie zapłacisz wyższe odsetki (choć pojedyncza rata mocno spadnie). No i uważaj na marżę, jaką zażyczy sobie bank przy spisaniu aneksu. Pewnie będzie wyższa od tej, która obowiązywała, kiedy kupowałeś na kredyt mieszkanie. Ale za żadne skarby świata nie daj sobie wcisnąć podwyżki marży całego kredytu! To byłoby dla ciebie kompletnie nieopłacalne. Wyższa marża powinna dotyczyć tylko tej części kredytu hipotecznego, którą właśnie dobierasz.

5. Sprawdź kredyt konsolidacyjny

Kredyty konsolidacyjne nie są ósmym cudem świata. Są równie drogie, jak zwykłe gotówkowe. Cała ich tajemnica kryje się w tym, że bank, biorąc pod swój dach kilka twoich starych kredytów, daje ci wspólny kredyt na ich spłatę i rozkłada go na dłuższe raty. Na koniec będziesz musiał zapłacić za kredyt konsolidacyjny więcej, niż gdybyś spłacał raty na dotychczasowych zasadach. Ale za to pojedyncza rata spadnie. Jeśli nie jesteś w stanie spłacać karty, możesz nie mieć innego wyjścia, jak zgodzić się na taki układ.


Eksperci radzą:

Michał Hucał - Alior Bank

Żeby w pełni cieszyć się korzyściami z posiadania karty kredytowej, należy używać jej z rozwagą. Najczęstszym zagrożeniem jest wykorzystywanie kart do wydatków ponad stan oraz brak terminowości w spłacaniu zadłużenia. Znane choćby z filmów takich jak "Wyznania zakupoholiczki" uczucie, że karty dają magiczną siłę wydawania, na co tylko chcemy, może dla niektórych okazać się zbyt pociągające. Warto o tym pamiętać, dokonując zakupów, i stawiać sobie za każdym razem to samo pytanie co przy zakupach, za które płacimy gotówką: czy na pewno muszę to kupić? Czy na pewno mnie na to stać? Niezależnie od dyscypliny wydawania pieniędzy każdy posiadacz karty musi systematycznie i terminowo spłacać przynajmniej tzw. kwotę minimalną. Jest to zazwyczaj 35 proc. zadłużenia. Spóźnienie się choćby o jeden dzień zazwyczaj kończy się naliczeniem opłaty bądź dodatkowych odsetek. Wsparciem dla "zapominalskich" może być usługa tzw. automatycznej spłaty z konta osobistego. Wtedy zadłużenie jest regulowane przez bank w naszym imieniu. Warto co jakiś czas zrobić przegląd prowizji i opłat związanych z posiadaną przez nas kartą kredytową i porównać je z ofertą konkurencji. Czasami pozwoli to nam znaleźć lepsze warunki. Wbrew pozorom zmiana banku nie przysparza wielu problemów. Niektóre banki wprowadziły specjalne procedury ułatwiające przeniesienie karty bez dodatkowych formalności.

Mateusz Ostrowski - analityk Open Finance

Kart kredytowych w Polsce nie dość, że cały czas przybywa i coraz częściej są używane, to jeszcze stają się coraz nowocześniejsze. Pojawiły się karty bezstykowe służące do niewielkich płatności. Taką kartę wystarczy zbliżyć do terminalu wyposażonego w odpowiedni czytnik. Sama płatność trwa krócej niż sekundę i nie ma potrzeby przeciągania karty przez czytnik, wbijania kodu PIN czy składania podpisu. Oprócz tego banki cały czas wzbogacają karty o programy rabatowe. Dobrą informacją dla posiadaczy kart kredytowych jest też spadające od kilku miesięcy oprocentowanie. Wraz z obniżkami stóp procentowych zmniejsza się limit oprocentowania kart. Większość banków musiała obniżyć je do 20 proc.


 



Dodaj komentarz

Liczba komentarzy: 0


Aby dodać komentarz, proszę podaj swój nick oraz wpisz komentarz


Nick
Komentarz



Dowiedz się więcej na temat:

Odpowiedzialność i możliwości obrony w przypadku
dokonania transakcji oszukańczej na odległość
(przez Internet, telefon, pocztę)


Czytaj w poradach prawnych kliknij tutaj.

Newsletter

Aby otrzymywać newsletter wpisz swój adres w pole i naciśnij OK

Statystyki - dziś

Liczba odwiedzin

Liczba odsłon

1842

Szczególnie polecamy

Ponad 10,4 miliona kredytówek w naszych portfelach

Z rynku znikają
karty kredytowe

Czy wypłaty kartą mBanku z bankomatów za granicą są rzeczywiście bezpłatne ?

PayPass w mBanku
kredytówka+debetówka

Co właściwie znajduje się na pasku magnetycznym?

Jak zacząć akceptować karty płatnicze? - Poradnik dla handlowców

Nasi partnerzy