PHP, CMS, HTML by Jacek Cywinski anteneum
KartyOnLine.pl Rozrywka Ciekawostki
Reklama

Szukaj w portalu

Aby wyszukać informacje wpisz poszukiwane słowa i naciśnij OK

Szukaj bankomatu

Aby wyszukać bankomat wpisz miasto i naciśnij OK

Ankieta

Kto Twoim zdaniem najbardziej skorzysta na SEPA?

Udzielono 162 odpowiedzi w ankiecie.
a) banki
            20.12 %
b) konsumenci
            28.30 %
c) nie wiem
            30.18 %
d) regulatorzy europejscy
            14.46 %
e) merchanci (akceptanci)
            6.91 %

Napisz do nas

Karol Żwiruk

karol.zwiruk@kartyonline.pl

gg

 gg: 1384

 
Współpracujemy z


Ciekawostki

Visa zamiast wizy
Autor: Igor Zalewski Polska,    2008-02-13
czytano 4 819 razy



Karta kredytowa to coś, czego właściwie nie trzeba mieć, ale trzeba mieć. W Zjednoczonej Europie można funkcjonować bez paszportu czy dowodu osobistego, ale istnienie bez karty kredytowej jest co najmniej podejrzane. Właściwie posiadanie kawałka plastiku to koronny dowód na to, że po pierwsze się jest, a po drugie jest się tym, kim się jest. To ustrojstwo zdobywa nad nami coraz większą władzę.

Kiedyś karta kredytowa po prostu uzależniała finansowo. Wiatach 90. ubiegłego stulecia dzisiejsi 30-, 40-latkowie rzucili się na podbijającą Polskę kartę Citibank. Wielu do dzisiaj jeszcze spłaca procenty od klubowych szaleństw i pierwszych wyjazdów do Tunezji. Wiedzieliśmy, że zrobimy kariery i będziemy bogaci, ale z używaniem życia nie chciało nam się czekać na te drobne oczywistości, więc wyciągaliśmy plastikowy pieniądz równie szybko i chętnie jak rewolwerowiec kolty. Znam gościa, który parę lat ukrywał się przed Citibankiem, niczym Bujak przed ZOMO. Dopiero niedawno wyszedł z podziemia.

Potem pojawiły się inne plastiki, które reklamowano w ten sposób, że dzięki nim spłacić będzie można te złodziejsko oprocentowane, pionierskie karty. I na to się nabieraliśmy, teraz spłacamy po kilka kart. Równocześnie łechtano naszą ambicję, wtykając nam złote, albo i platynowe błyskotki, które miały potwierdzić nasz społeczny status. Pamiętam to pyszne nadęcie, gdy bank przysłał mi złotą kartę i zapewnił w liście, że jestem kimś wyjątkowym. Miał rację, byłem wyjątkowym kretynem.

Ale sidła finansowe to w sumie pikuś. Im bardziej jednoczyła się Europa i im mniej dokumentów trzeba było okazywać w rozmaitych miejscach, tym bardziej rosła władza kart kredytowych. Tak jak państwa narodowe miały swoje dowody, paszporty i zaświadczenia, tak Zjednoczona Europa i globalny świat korporacji może niegroźnie, ale stanowczo domagają się od nas wiz z plastiku.

W zeszłym roku Parlament Europejski zaprosił mnie i pewnego wybitnego publicystę do Strasburga, żebyśmy sobie pooglądali to największe marnotrawstwo współczesności. Wybitny publicysta przebija co prawda Jarosława Kaczyńskiego, bowiem ma konto, ale nie uznaje wszelkich kart płatniczych, w cudownie anachroniczny sposób wypychając kieszenie swych spodni gotówką. Nawet jednak grube pliki banknotów nie pomogły, gdy chciał się odprawić nalotnisku w Strasburgu. Absolutnie konieczna była do tego karta kredytowa i dopiero po interwencji wicepremiera Gosiewskiego (no, tu trochę ubarwiam) obsługa niechętnie przyjęła nasze paszporty, dziwiąc się, że jesteśmy biali i nie chodzimy w spódniczkach z trawy.

Tak, kart wymagają na dzień dobry na lotniskach (coraz częściej, żeby się samoobsługowo odprawić, okropność!), wypożyczalniach i w hotelach. One, a nie my zaświadczają, czy warto nam ufać i przyjąć pod dach. W dodatku karty decydują, co jest normalne, a co nie.

Ostatnio w dziwnym miejscu świata kupiłem coś dziwnego. Karta uznała, że to podejrzane i niepodobne do mnie, więc zaraz po transakcji się wyłączyła, tak na wszelki wypadek. Toteż kiedy następnym razem próbowałem jej użyć, wzięto mnie za oszusta. Chętnie pozbyłbym się wszelkich kart, ale to byłoby jeszcze bardziej podejrzane. No i nie stać mnie na ich spłatę.


 

cn11.gif



Dodaj komentarz

Liczba komentarzy: 5


krzysztofsf

2008-02-13 15:07:39


Swietne :)

Rolek

2008-02-14 19:54:07


Coś w tym jest :)

Anachron

2008-02-14 20:57:51


Szczerze mówiąc to nie rozumiem fenomenu tych kart kredytowych... Czy debetówka już nie wystarcza? Ja osobiście jak nie mam pieniędzy to po prostu nic nie kupuję a nie zadłużam się.

hj

2008-02-14 21:23:22


tak samo uwazam. Wyrobilem sobie KK tylko po to zeby bylo mi wygodniej roliczac sie z wdakow oraz dlatego ze czasami hotele wymaja ich przed odebraniem kluczy

jc

2008-02-27 20:05:14


A ja lubię swoje karty kredytowe ponieważ pozwalają mi na kredytowanie bieżących zakupów a spłacając całe zadłużenie w terminie mam darmowy kredyt. Faktem jest również, że bardzo skrupulatnie i na bieżąco śledzę narastające zadłużenie aby nie dopuścić do sytuacji, że bedę musiała korzystać z drogiego kredytu w karcie.


Aby dodać komentarz, proszę podaj swój nick oraz wpisz komentarz


Nick
Komentarz



Dowiedz się więcej na temat:

Odpowiedzialność i możliwości obrony w przypadku
dokonania transakcji oszukańczej na odległość
(przez Internet, telefon, pocztę)


Czytaj w poradach prawnych kliknij tutaj.

Newsletter

Aby otrzymywać newsletter wpisz swój adres w pole i naciśnij OK

Statystyki - dziś

Liczba odwiedzin

Liczba odsłon

1696

Szczególnie polecamy

Ponad 10,4 miliona kredytówek w naszych portfelach

Z rynku znikają
karty kredytowe

Czy wypłaty kartą mBanku z bankomatów za granicą są rzeczywiście bezpłatne ?

PayPass w mBanku
kredytówka+debetówka

Co właściwie znajduje się na pasku magnetycznym?

Jak zacząć akceptować karty płatnicze? - Poradnik dla handlowców

Nasi partnerzy