 |
Reklama |
|
|
|
 |
Szukaj w portalu |
|
|
|
 |
Szukaj bankomatu |
|
|
|
 |
Ankieta |
|
|
|
 |
Napisz do nas |
|
|
|
 |
Współpracujemy z |
|
|
|
|
 |
|
 |
 |

|
 |
 |

Czy klient z kartą płatniczą jest gorszy od klienta z gotówką?
bankier.pl 2004-03-31 czytano 6 594 razy
Ostatnio jednemu z naszych czytelników zdarzyła się mało sympatyczna sytuacja. Chciał on w sklepie z artykułami komputerowymi kupić upatrzony od dawna monitor. Model bardzo mu odpowiadał, a cena była nawet o kilka złotych niższa, niż w konkurencyjnym punkcie sprzedaży.
Czytelnik nie lubi nosić przy sobie gotówki, uważa że bezpieczniej i wygodniej jest płacić kartami, dlatego był bardzo zadowolony gdy okazało się, że sklep posiada terminal POS. Jego radość mocno stopniała gdy okazało się, że przy zakupie kartą sklep zażąda za monitor ceny o 3% wyższej od podanej poprzednio. Sprzedawca tłumaczył, że od transakcji zapłaci prowizję, a wtedy sprzedaż drogiego monitora przestanie już mu się opłacać. Zaproponował, żeby klient udał się do bankomatu i wrócił do sklepu z gotówką.
Naszemu czytelnikowi takie podejście bardzo się nie spodobało. Uznał, że cena podana na wystawie sklepu jest ofertą złożoną mu przez sklep i podwyższanie jej nie jest zgodne z prawem. Nie pasowało mu również płacenie gotówką. Chciał skorzystać z karty kredytowej i uniknąć prowizji za wypłatę, nie mówiąc już o odsetkach za kredyt gotówkowy. Prowizja sprawiła również, że cena monitora nie była już tak atrakcyjna.
Ostatecznie klient zdecydował się na zapłacenie kartą, gdyż uznał, że bardzo zależy mu na sprzęcie i stracił już dość dużo czasu na jego poszukiwanie. Zgodnie z tym, co powiedział sprzedawca zapłacił cenę o 3% wyższą od tej, która widniała na ulotce reklamowej sklepu i z niesmakiem wrócił do domu. Na szczęście z monitora jest zadowolony.
Zapytaliśmy przedstawicieli centrów autoryzacyjnych czy takie „przerzucenie” prowizji sklepu na klienta jest legalne. W imieniu Centrum Kart i Czeków Pekao S.A wypowiedział się rzecznik prasowy Pekao S.A. – pan Robert Moreń.
W umowach podpisywanych przez nasz Bank z akceptantami kart płatniczych, czyli sprzedawcami i usługodawcami przyjmującymi płatności kartami, znajduje się zapis mówiący, iż ceny stosowane dla posiadaczy kart płatniczych nie mogą być wyższe niż dla innych klientów. Również w przepisach VISA oraz MasterCard znajdują się zapisy zabraniające pobierania dodatkowych kosztów od płatności kartą (choć przepisy MasterCard dopuszczają stosowanie obniżki ceny dla płatności gotówkowych).
Sprawa jest więc jasna, sklep nie może żądać od klienta z kartą ceny wyższej niż od pozostałych klientów. Odrębną sprawą jest negocjowanie rabatów za płacenie gotówką, ale to już inna sprawa.
Co więc powinien zrobić klient jeśli znajdzie się w podobnej sytuacji jak nasz czytelnik? Pan Robert Moreń radzi by koniecznie złożył reklamację, musi jednak zadbać o dowody. W przypadku pobrania dodatkowej opłaty/prowizji, klient powinien złożyć reklamację. Aby była ona skuteczna niezbędne jest przedstawienie dokumentu poświadczającego, że cena towaru jest niższa niż zapłacił klient - czyli np. wydruku z terminala POS i paragonu lub wydruku z kasy fiskalnej z faktyczną ceną towaru. Jeśli nie ma odpowiednich dokumentów, udowodnienie akceptantowi faktu pobrania prowizji jest praktycznie niemożliwe, aczkolwiek sygnały od klientów są cenną informacją dla banku pozwalającą na podjęcie kroków w celu dyscyplinowania akceptantów. Reklamację najlepiej składać w banku, w którym klient posiada rachunek.
Dokonując płatności, klient poświadcza zgodę na warunki transakcji. Najlepiej więc w przypadkach próby wymuszenia zwiększenia ceny towaru rezygnować z ich zakupu, albo żądać dokumentów potwierdzających pobranie prowizji.
Warto więc pamiętać o prawach posiadaczy kart, które powinniśmy egzekwować na miarę naszych możliwości. Banki i organizacje płatnicze starają się popularyzować transakcje bezgotówkowe. Coraz więcej punktów handlowych wyposażonych jest w terminale POS, coraz częściej korzystamy z kart kredytowych. Nie pozwalajmy jednak na naciąganie nas na niezgodne z prawem prowizje. Nieuczciwego sprzedawcę wyeliminuje konkurencja.

Nie wiem czy latwo bedzie udowodnic jaka byla prawdziwa cena. Nawet jesli wezmiemy cennik, to tam zwykle jest napisane ze nie stanowi on oferty w rozumieniu ustawy... itp
W jakims celu dopisuja na cennikach taki tekst, przypuszczam ze wlasnie dla takich sytuacji, aby nie mozna bylo im udowodnic jaka byla aktualna cena.
| |
Spotkałem się z taką bandycką propozycją w sieci "Avans"sklep w Łaziskach Górnych na Śląsku.Najpierw wmawiano mi ,że terminal jest zepsuty,potem kiedy przypomniałem ,że umawiałem się dzień wcześniej na płacenie kartą postawiono mi propozycję nie do odrzucenia5%,albo gotówka .Ostrzegam i pamiętam !!!
| |
Na stronie Apollo pisze że "Wszystkie ceny są cenami gotówkowymi uwzględniającymi rabat w wysokości 3%." Czyli że jest to zgodne z prawem bo jak przeczytałem powyżej mogą być rabaty dla płacących gotówką.
| | Wojtek | 2007-05-06 18:48:10 |
Gregor | 2007-05-13 01:00:13 |
A co powiecie o przerzucaniu opłaty za transakcję kartową przez tanie linie lotnicze? U nich zawsze oplata jest przerzucana na klienta i oni wcale sie z tym nie kryja. Ten sklep o ktorym mowa w temacie pokazal, ze zakupy karta tak na prawde sa obarczone prowizjami mimo ze pozornie wydaje sie ze tak nie jest. Jesli klient placac karta nie zaplaci prowizji, to zrobi to sprzedawca, a jak wiemy sprzedawca musi zarobic - taka prowizja ktora sprzedawca musi zaplacic pomniejsza jego zysk, a wiec zeby zysk byl niepomniejszony - musi podniesc cene towaru.
I tak za placenie przez czesc klientow kartami, wszyscy klienci (rowniez ci placacy gotwoka) placa prowizje, ktore sa po prostu doliczone do wartosci towaru. Cena towaru jest zatem wieksza.
Pozdrawiam
| |
A ja nie bardzo rozumiem dlaczego to sprzedawca ma ponosić koszt obsługi karty klienta. W wielu branżach sprzedawcy operują marżami poniżej 10%. W takiej sytuacji odebranie im dużej części, bo nawet 1/3, zysku może oznaczać zwyczajnie upadłość. Nie zgadzam się też z interpretacją zamieszczoną w artykule. Cena prezentowanych produktów nie ulega zmianie, a jedynie doliczana jest prowizja bankowa za płatność kartą. I tak bym to rozwiązał na miejscu sprzedawców, jako osobną pozycję na paragonie/fakturze o wartość prowizji. W niektórych krajach europy zachodniej, np. we francji, z założenia koszt obsługi kart jest ponoszony przez klienta. No, ale tam banki nie mają tak bandyckich prowizji i obsługa karty jest dziesięciokrotnie tańsza... wynosi 02-0,3%.
| |
Rynek komputerowy jest specyficznym rynkiem. Każdy klient chce kupić jak najtaniej sprzęt. Marża jest niska nie przekracza 10 % a średnia jest kolo 5%.I teraz przychodzi klient targuje się żeby kupić taniej a dodatkowo chce jeszcze zapłacić kartą. I gdzie jest opłacalność dla sprzedawcy. Klienci zapominają ze więcej płacą podatku vat niż dają sklepowi zarobić. Banki promują sprzedaż bez gotówkową bo jest dla nich wygodny zarobek. Sprzedawca zatrudni pracowników wynajmie lokal, poświeci czas na obsługę klienta a BANK zgarnie prowizje. Idealne rozwiązanie.
Więc nie ma co się dziwić ze sklepy unikają płatnością kartą. Jeżeli klient chce mieć możliwość zapłaty kartą to niech się zgodzi na wyższą marżę w końcu wygoda kosztuje !!
| |
moim zdaniem przy każdym terminalu powinna w widocznym miejscu być zamieszczona informacja kto ponosi koszty...czy sprzedawca czy klient
| |
Od daty opublikowania tekstu minęło prawie 6 lat i widzę, że nie tylko nic się nie poprawiło, ale przerzucanie prowizji na klienta stało się normą. Moje doświadczenia z ostatnich kilku dni: sklep Proline (tam już nie będę kupował) i sprzęt zamawiany przez internet w ElectroWord (no cóż, oni już zostali sprzedani...).
| |
Dowiedz się więcej na temat:
Odpowiedzialność i możliwości obrony w przypadku
dokonania transakcji oszukańczej na odległość
(przez Internet, telefon, pocztę)
Czytaj w poradach prawnych kliknij tutaj.
|
 |
 |

|
 |
|
 |
|
 |
Newsletter |
|
|
|
 |
Statystyki - dziś |
|
|
|
 |
Szczególnie polecamy |
|
|
|
 |
Nasi partnerzy |
|
|
|
|
 |
|